Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kilka słów o książce

Nie będę pisał typowej recenzji, bo nie znam się na tym, nie umiem oceniać czyjejś twórczości, warsztatu w taki sposób w jaki być może oczekujesz itd. itp. Mogę jedynie napisać własnym językiem jak odebrałem treść książki.
Narracje prowadzisz świetnie, trudno się oderwać, zrobić sobie przerwę. Na pewno ta książka nie nadaje się do poduszki, bo usnąć przy niej nie sposób. Akcja nie zawiera dłużyzn, a opisy są bardzo ciekawe, żywe, jakbym był w tych miejscach i sam to widział i czuł.

Miejsce akcji moim zdaniem trudne do opisania z racji tego iż z naturalnych przyczyn jest izolowane.
Jednak z każdym zdaniem wciągałem się coraz bardziej w atmosferę książki. Postacie, które tam spotkałem są bardzo ciekawe. To plejada naszej ludzkiej kondycji. Podobało mi się jak opisałeś tych ludzi. Z jednej strony dalecy od wiary, od Boga, ale z drugiej mieli w sobie gdzieś głęboko ukrytą tęsknotę, nie tylko spowodowaną strachem. W twoich bohaterach widać, że każdy ma w sobie jakieś dobro, tylko nie zawsze spotka kogoś, kto pomoże mu to dobro wydobyć. Chociaż przykład Żanety pokazuje, że nawet przy dużym poświęceniu i dobrej woli, wyprowadzenie człowieka na dobrą drogę może się nie udać. Jestem jednak przekonany, że ofiara Szymona nie była daremna i przyczyniła się do ostatecznego uratowania Żanety. Jak to się dzieje w takich sytuacjach? To wie tylko sam Bóg.

Bardzo poruszyła mnie ta książka z jeszcze jednego powodu. Mam bardzo podobne przeżycia. Podobne wewnętrznie, bo historia jest inna. Mam własne doświadczenie z „Wysłuchaj mnie proszę…” i poczucie klęski, z którym musiałem się zmierzyć. Moją zapłatą nie była choroba, ani tez nie musiałem walczyć o życie. Dotknęły mnie kłamstwa i oszczerstwa z najmniej spodziewanej strony. Zły o mało nie powalił mojej wiary. Długo by opowiadać. W każdym razie czytając twoją książkę widziałem też w pewien sposób siebie.

Jak oceniam książki? Dobra książka to taka, którą się przeżywa w trakcie czytania i po zamknięciu ostatniej strony. Twoją książkę przeżywałem czytając i przeżywam nadal. Jest bardzo budująca pod względem wartości.

W pewnym sensie osobiście bardzo żałuję, że gdy było mi ciężko nie spotkałem takiego Andrzeja (Jednego z bohaterów). Cóż, każda historia jest inna.
Podsumowując. Świetna lektura, którą śmiało można polecić każdemu. A tobie powiem tylko jedno: Pisz, bo warto cię czytać. Ta książka na pewno odmieni czyjeś życie. Nawet jeśli będzie to tylko jedna osoba, to warto było ją napisać. Pisz, bo tak możesz bardzo komuś pomóc.
Życzę ci powodzenia, literackiego powodzenia, bo przecież same recenzje chleba nie dadzą.

Feliks Grywaldzki